Słowo Boże na niedzielę 28 czerwca 2020 r. 

W jednej z sekwencji filmu zatytułowanego „Amery­kański Hymn” przedstawiona jest bardzo smutna scena. Ukazuje ona młodego mężczyznę, który nie chce się pogodzić z tym faktem, że w nieszczęśliwym wypadku stracił jedną nogę. Ten młody człowiek buntuje się przeciw Bogu, ludziom i samemu sobie. Zamyka się w swoim pokoju i nikogo nie chce wpuszczać do środka oprócz dziewczyny, którą podziwia i kocha. Cały czas spędza w półmroku, przy zasłoniętych oknach, słuchając muzyki.
A oto inne jakże odmienne wydarzenie wzięte prosto z życia. Na ruchliwej miejskiej ulicy, wypełnionej hałasem przejeżdżających samochodów i przechodzących ludzi daje się słyszeć czyjś przepiękny, ciepły, wypełniony optymiz­mem i radością życia śpiewający głos. Wielu przechod­zących ludzi, ten wypełniony ciepłem, miłością i pokojem śpiew, chwyta za serce. Podchodzą więc bliżej, aby zobaczyć kto tak cudownie śpiewa? Jakie wielkie jest ich zdumienie, gdy widzą, że śpiewającym jest młody człowiek bez nóg, siedzący na wózku inwalidzkim i po­pychający ten wózek kikutami rąk.

Więcej…

Parafia pw. Chrystusa Króla i Zwiastowania NMP w Rawiczu.            2013-2020© TP